Wstępujemy na pierwsze piętro
Cennik usług budowlanych |Perfumy Mariah Carey |prefabrykaty betonowe

„Wstępujemy na pierwsze piętro, mijając po drodze okienko dyżurki. Urzęduje w niej, jako recepcjonista, portier i zarazem kelner w jednej osobie, legalny małżonek właścicielki. Madame la patronne wita nas osobiście. Fertyczna, kusząco zaokrąglona osóbka, cała w skowronkach i uśmiechach. Z satysfakcją konstatuję, że zaskoczyła ją moja płynna francuszczyzna, ale już po chwili orientuję się, że te wszystkie uśmiechy i skowronki nie dla mnie są przeznaczone. Z podziwem patrzę na „Wańkę".
Przedni z niego musi być majster, skoro operując jedynie dwoma znanymi sobie francuskimi słowami „oui" i „non", potrafił zyskać tak widoczne uznanie madame la patronne. Przy okazji i mnie się poszczęściło. Z sympatii dla „brave soldat polonais" — dzielnego polskiego żołnierza, który jest jednocześnie przyjacielem pana „Stasza" (tak wymawiała imię „Wańki"), madame ofiaruje mi bezpłatną gościnę w swoim pensjonacie, a więc łóżko i codzienne śniadanie. Zbudowany takim przejawem tradycyjnej przyjaźni francuskopolskiej, podziękowałem i dyskretnie usunąłem się do wskazanego przez patronkę pokoju.
Do koszar chodziłem zazwyczaj raz dziennie, by zasięgnąć języka i zjeść kartkowy obiad. Unikałem koszarowego towarzystwa, dosyć bowiem miałem dysput i powierzchownego roztrząsania przyczyn klęski wrześniowej. Celowali w tym niektórzy domorośli, lecz wielce zadufani w sobie „stratedzy", kubek w kubek podobni do słynnego porucznika Duba z Przygód dobrego wojaka Szwejka.“(1)



komputery.fi4.pl |fobie.felgi-sklep.net |platyna