programy internetowe |hotele spa w górach |Apartamenty nad morzem
„Hufcowi warszawskiej „Zawiszy" — był to bardzo ze sobą zgrany młody, płonący zapałem zespół — tak się złożyło, że słabo znali starsze roczniki chorągwi. Tylko Przemek Górecki (pseudonim „Gozdal", „Kuropatwa") i Tadek Wiśniewski (pseudonim „Pantera") pracowali poprzednio w chorągwi. Pozostali, zarówno Bolek Szatyński (pseudonim „Olgierd"), jak Tomek Jaźwiński (pseudonim „Julek"), jak Edward Olszyński (pseudonim „Zorian") czy Krzysztof Kowalski (pseudonim „Rakowski") przyszli do Szarych Szeregów w momencie montowania „Zawiszy" i od razu stanęli do tej pracy. Ich drogi do Szarych Szeregów były różne. Trzej z nich — „Julek", „Olgierd" i „Zorian" — pochodzili z koła byłych „rydzyniaków" , które pracując do tej pory samodzielnie, połączyło się właśnie z Szarymi Szeregami, inni przed wojną byli w harcerstwie, a teraz, szukając w podziemnym świecie właściwej dla siebie pracy, trafili na taką, która ich porwała na kierowanie „Zawiszą". Na razie nie będziemy opisywać specjalnej atmosfery tej pracy i tego grona. Na tym miejscu ważne jest dla nas tylko stwierdzenie, że grono to nie było zżyte ze starszymi warstwami. Beniaminkiem grona był „Julek", lecz choć najmłodszy, nadawał styl całości; miał w sobie żar i namiętność działania, tworzenia; miał pewne skłonności narodowodemokratyczne. Impulsywny „Julek" wszystkie niepokojące go problemy stawiał jasno, prosto, nawet krańcowo.“(13)
Multilotek |Bwin |przewóz osób
„Hufcowi warszawskiej „Zawiszy" — był to bardzo ze sobą zgrany młody, płonący zapałem zespół — tak się złożyło, że słabo znali starsze roczniki chorągwi. Tylko Przemek Górecki (pseudonim „Gozdal", „Kuropatwa") i Tadek Wiśniewski (pseudonim „Pantera") pracowali poprzednio w chorągwi. Pozostali, zarówno Bolek Szatyński (pseudonim „Olgierd"), jak Tomek Jaźwiński (pseudonim „Julek"), jak Edward Olszyński (pseudonim „Zorian") czy Krzysztof Kowalski (pseudonim „Rakowski") przyszli do Szarych Szeregów w momencie montowania „Zawiszy" i od razu stanęli do tej pracy. Ich drogi do Szarych Szeregów były różne. Trzej z nich — „Julek", „Olgierd" i „Zorian" — pochodzili z koła byłych „rydzyniaków" , które pracując do tej pory samodzielnie, połączyło się właśnie z Szarymi Szeregami, inni przed wojną byli w harcerstwie, a teraz, szukając w podziemnym świecie właściwej dla siebie pracy, trafili na taką, która ich porwała na kierowanie „Zawiszą". Na razie nie będziemy opisywać specjalnej atmosfery tej pracy i tego grona. Na tym miejscu ważne jest dla nas tylko stwierdzenie, że grono to nie było zżyte ze starszymi warstwami. Beniaminkiem grona był „Julek", lecz choć najmłodszy, nadawał styl całości; miał w sobie żar i namiętność działania, tworzenia; miał pewne skłonności narodowodemokratyczne. Impulsywny „Julek" wszystkie niepokojące go problemy stawiał jasno, prosto, nawet krańcowo.“(13)
<<<< - Położyłam się dzisiaj
| Wynegocjowany traktat był >>>>
Multilotek |Bwin |przewóz osób